Pozdrowienia:P >> niedziela, 29 stycznia 2006 12:49:31
A oto jedna z najdziwniejszych notek jakie zostały umieszczone na tym blogu...
Pozdrawiam serdecznie:
Daria- jak zwykle cie pozdrawiam słońce, choć wiem, ze małe są szanse, że przeczytasz te pozdrowienia... :-) Ale czy to ważne... hehe najwyżej powiem ci, że masz pozdrowienia na moim blogu i będziesz o nich wiedzieć:P Kocham Cię bardzo. Całuje:*

Mikołaj- Tak jak prosiłeś pozdrawiam Cię indywidualnie:) Hehe biorąc pod uwagę twoją inteligencję(a dokładniej jej brak) w najbliższym czasie nie przeczytasz tych pozdrowień... Ale wiadomo jak się ma takie pojęcie o komputerach jak ty(i ja również) to takie rzeczy się zdarzają:P Ale pozdrawiam żeby nie było:)

Agata(Gacia, Agacia, Agatka, Różowy Balonik)- Ty równiez prosiłaś o pozdrowienia więc sa:P Hehe swoją drogą ja cię tu pozdrawiam, a w nagrode pewnie dostane liścia za to, że obrazam publicznie Mikołaja:P Ale trudno się mówi... hehe najwyżej mi się dostanie :) Pozdrawiam serdecznie i jakoś tam jeszcze:P

Grzesiek- Ty nie prosiłeś o pozdrowienia ale i tak dostaniesz, bo w końcu jak wszyscy to wszyscy nie??:P Tylko mi nie mów, że odpier@#!am komerche na blogu:P lol hehe to nie jest tak zupełnie... ale podobnie:) Z drugiej strony patrząc to fajnie tak dostać indywidualne pozdrowienia na tak często odwiedzanym przez wszystkich blogu jak ten nie??:-)

Kamila- ehh mam nadzieje, że nie jesteś na mnie dalej zła:P A jak jesteś to moze przestaniesz być po przeczytaniu tych wspaniałych pozdrowien...:P Miałem ci powiedziec to już dawno, ale zapomniałem... Twój chłopak to taki sam jełop jak ja:P lololololol :P I dostane liścia czy nie???:) Juz jednego dzisiaj dostałem to i drugiego moge zgarnąć:P

Kalisiak- Kalisiak tradycyjnie nie chce pozdrowień...:P I tradycyjnie równiez siedzi mi nad głową gdy pisze tą notke:P Więc nie pozdrawiam.. Pozdrawiam osobiscie:)

Wika- A Wika nie dostanie (kaliwaszkowiec :P)
Ale ode mnie dostanie:!!!!:) Pozdrawiam.. Widzisz... Kalisiak niedość, ze sam pozdrowień nie chce to jeszcze innym nie chce dać:( Pieprzony egoista:P Zaraz dostane od Kalsiaka trzeciego liścia... Ale czy liścia napewno??:P Ale ok najwyżej dostanie mi się poraz trzeci:)

Moroniq- hmmm..... I jak zabawa w chowanego??:) U mnie coraz lepiej, mam nadzieje, ze i u ciebie dobrze:P Pragne tylko wspomnieć, że czekam na twoje wiersze.. Wiem.. Nie wspominałem Ci o tym wcześniej ale teraz wspominam... Pragnął bym byś przysłała mi na mojego maila(nirvanes@wp.pl) kilka swoich wierszy... Bo ładnie piszesz:) Pozdrawiam:P

Ola(Ha)- Hehehe pozdrawiam tak samo serdecznie jak wszystkich powyżej i ponizej:P Swoją drogą to dawno Cię nie widziałem.. W zasadzie widziałem Cię tylko raz i to właśnie dawno temu było:) W kazdym bądź razie pozdrawiam ciepło bo zima w tym roku mroźna jak 150 i każdy potrzebuje ciepełka:)

Irek(Nasa)- No co się tak dziwicie?? To już na własnym blogu nie wolno mi Irka pozdrowić?? A własnie, że moge go sobie pozdrawiać do woli... :) Pozdrawiam Iraska ...:P

A na koniec pozdrawiam wszystkich tych, których nie pozdrowiłem z wyróżnieniem... Widocznie za mało sie udzielacie na moim blogu lub mnie nie lubicie... Albo po prostu zapomniałem:(
:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P:P

PS. Kalisiak nie pozdrawia ?Harrego Pottera? :)
(*KONIEC*)
komentarze [25]

"Długa notka" >> czwartek, 26 stycznia 2006 22:16:10
Na początek chciałem podzielić się pewną rzeczą, pewnym tekstem raczej:) Niektórzy już go widzieli(bo od niektórych posiadam ten tekst), ale to nic nie szkodzi:P

"???????"

"Powiadają, że pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy ludzkich istot.

Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo, jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:

- Pobawmy się w chowanego!

Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:

- W chowanego? A co to takiego?

- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.

Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się zainteresować.

Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż pomysł wyszedł od kogoś innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało ryzykować.

- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.

Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za promyczkiem słońca.

Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce: wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to przecież mało ważne.

Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć, Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich krzaczków.

- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i pożądania. Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad stawkiem i w ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: Talent wśród świeżych ziół, Smutek - w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w chowanego.

Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki. I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo."

Nie wiem dlaczego ale gdy tylko przeczytałem ten wiersz wrył mi się on w pamięć niemiłosiernie... Ma on coś w sobie niezwykłego chyba.. Przynajmniej mi sie tak wydaje:) Na pozór taki sobie wierszyk ale niesie wielkie przesłanie... Czytałem go już chyba setki razy i za każdym razem tak samo mi się podobał:P W końcu postanowiłem, że umieszcze go tutaj żebyście i wy go ujrzeli... A jesli się wam nie spodoba to będzie oznaczało, że to ja mam coś z głową chyba:-) Hehehe ale z drugiej strony patrzac to każdy wie, że kto jak kto ale ja z głową na pewno coś mam nie tak jak trzeba:P Heh ogólnie to chyba będzie jedna z dłuższych notek na tym blogu... Ciekawe kto ją przeczyta... Ale czy to wazne??:P Najwyżej sracicie przyjemność z czytania ładnego wierszyka i moich głupot:)

A na koniec chcę tylko napisać, że w pełni zgadzam się z ostatnim zdaniem tego tekstu/wiersza... "...Miłość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej szaleństwo..."

"I tak Cię kocham. I wciąż Cię kocham...":*

Pozdro dla wszystkich:)
komentarze [12]

"Jesteś jak gwiazda, która świeci dla mnie w tę piękną noc..." >> czwartek, 19 stycznia 2006 17:34:06
Hmm no i jestem. Tak jak zapowiadałem nie było mnie przez kilka dni... Ale obiecałem, ze po powrocie do normalnego świata napisze nową notke... Tak też więc robie:P Od soboty wiele się zmieniło... Tak bardzo czekałem na ten moment i w końcu on nadszedł... Nie będe opisywał jak spędziłem ten czas, bo nie chcę... Spędziłem go pieknie, tak jak tego chciałem i jestem szczęśliwy. Daria okazała się na prawde wspaniałą dziewczyną i wiem, że się nie pomyliłem. Pokochałem ją choć nigdy wczesniej się nie widzieliśmy i gdy doszło do spotkania okazało się, że jest taka sama jak przez cholerny telefon...:) Podczas ostatnich dni gdy była u mnie wiedziałem tez, że rozstanie będzie trudne. Takie też było i teraz siedzi to we mnie głęboko.. nie daje spokoju... Bardzo długo rozmawialiśmy... na rozmowach spędziliśmy wiele godzin... Nie jesteśmy już razem... Przynajmniej przez jakiś czas... Nie chodziło o jakiś rodzaj zawodu. Żadno z nas nie zawiodło się na drugiej osobie. Żadno z nas nie pomyliło się, nie popełniło błędu...To jest dużo bardziej zagmatwane, skomplikowane... Nie będe tutaj o tym pisał, żadno z nas by tego nie chciało... Na razie zostajemy przyjaciółmi, największymi przyjaciółmi... I choc jest to dla mnie (myśle, że dla Darii również) bardzo trudne to musze dać sobie rade, bo później może być dzięki temu już tylko lepiej. Takie jest życie... "W życiu piękne są tylko chwile..." Ale nie żałuje, nie żałuje żadnej minuty, sekundy... Nie żałuje żadnej chwili... Nie żałuje niczego co było:) Ehh będziemy się nawzajem odwiedzać... Tak samo jak do tej pory będziemy ze sobą rozmawiac godzinami przez telefon... Miałem jechać razem z nią do jej domu, lecz potrzebujemy teraz trochę czasu... Inaczej byłoby jeszcze trudniej... Ale to nie było nasze ostatnie spotkanie.. To było spotkanie jedno z wielu. Nie napisze więcej, bo nie mam ochoty... Zresztą co tu więcej pisac...

Ps1...Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz życze udanych ferii...

Ps2...Heh okazało się, że jednak możliwym jest że Daria przeczyta moją notke...

Ps3...KOCHAM cIĘ słońce:*

Ps4...Nic więcej...


komentarze [5]

Około 20 godzin...:) >> piątek, 13 stycznia 2006 16:34:10
Dawno nie było nowej notki wiec nie mam wyboru... Pisze:) Ehh i tak nikt oprócz Mikołaja za notkami nie tęsknił:P Wcale się nie dziwie:) Co tu moge napisac??? Chyba tylko tyle, ze popijam sobie właśnie zimniutkiego Heinekena i odliczam... Licze i licze i doliczyć się nie moge...:P Juz tak mało zostało, już tylko kilkanaście godzin. Szybko zleciał ten czas, bardzo szybko... Jestem szczęśliwy... Czuje się znakomicie, mam wspaniały humor(zresztą już od kilku dni taki humor mam) i nic nie może mi tego humorku popsuć... Nie chcę wam tutaj smucić o tym w kółko i w ogóle, ale co ja na to poradze skoro od dawna myśle wyłacznie o jednym:) W głowie mam troszke taki mętlik i wszystkiego tam jest dużo, może nawet troszke za dużo... Hehehe wydaje mi się, że zdecydowanie za dużo. Ostatnio mam głupie sny. Nie będe ich opisywał bo to masakra:P Hehe nawet nie wiem o czym mam pisać, bo w zasadzie nie mógłbym pisac o niczym innym jak tylko o tym jaki jestem zadowolony i w ogóle:P O szkole nie będe pisał, bo to szkoda gadać:P Dzisiaj cały dzień sprzątałem... Sprzątałem swój pokój żeby było czyściutko... Hihih mój pokój to straszny syf jest...:P Hmm ciekawe o której godzinie przyjdzie Kalisiak.... Jak myślicie??:P Ja obstawiam, że szybciej niż za godzine... :) Ile on mógłby w domu wytrzymać... Heh wczoraj byłem na zakupach. Pojechałem by kupić misiaczka brązowego... No i kupiłem takiego dużego misiaczka...:P I nie chce nic mówić przedwcześnie ale być może okaże się, że doczekałem się drugiego dziecka:P) Tym razem chłopca... Ale poczekajmy do jutra. Jutro się wszystko okaże:P Ehh zjadłbym sobie coś dobrego, słodkiego i jakiegoś tam jeszcze.. Ale kurde nic nie mam w domu takiego więc musze obejść się smakiem chyba:) Postanowiłem, ze skończe tą notke jak skończy mi się Heineken, a że Heineken się już kończy to i ja powoli kończyć będe...
Czekają mnie piękne chwile. Mam nadzieje, że mimo wszystko dla was też te chwile będa szczęśliwe. cieszcie się feriami i czasem wolnym, cieszcie się spokojem od nauki i wszystkim fajnym co dookoła was się rozprzestrzenia... Chciałem tylko wspomnieć, że o feriach pisałem tylko do osób, które te ferie zaczynają 14.01.06r... Reszcie osób życze powodzenia w szkole i tez ekstra super chwil i dni:)
Na koniec napisze jeszcze, że przez najbliżse dni kontakt ze mną będzie niezwykle ograniczony... Jestem dostępny pod swoim telefonem komórkowym:P
Nowa notka powstanie chyba dopiero po feriach albo w ich drugim tygodniu. Od 19.01.06r szukajcie mnie w województwie Zachodnio-pomorskim.. Albo mnie nie szukajcie, bo chce mieć troszke spokoju:P
Już definitywnie kończąc pozdrawiam wszystkich serdecznie i mocno i elegancko...:P Do zobaczenia...
K*O*N*I*E*C
komentarze [8]

:):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)):):):):):):):) >> poniedziałek, 2 stycznia 2006 21:07:45
Hihi jak to jest że życie potrafi tak zaskakiwac... zarówno negatywnie jak i pozytywnie??:P Oj ostatnie dni stały pod znakiem rozpaczy... Ehh co tu duzo mówić okazało się, że Daria nie przyjedzie... Zakaz rodziców uniemożliwiał nam spotkanie o którym tak oboje marzyliśmy... Byłem już na skraju rozpaczy, wycieńczenia organizmu i innych takich pierdół... Jednak jakims cudem mama Darii(pani Ewa:)) stwierdziła, że jeszcze się zastanowi nad tą sprawą lecz najpierw chce porozmawiać z moją mamusią i... UWAGA ze MNĄ!!!!:P Hihhi no to ja jeszcze bardziej się załamałem... Już kurcze mówie, że jak pogada z takim idiotą jak ja to już wtedy żadnych szans nie ma:) Nom i dzisiaj wieczorem dzięki łączom(łączą) satelitarnym pani Ewa porozmawiała z moją mamą...(informacje na żywo przekazywała nam wszystkim Jadzia, która jest mistrzynią w podsłuchiwaniu-Jadzia jest najlepsza przyjaciółką Darii) No i najlepsze... Pani Ewa zadzwoniła w końcu do mnie... :) Mi serce mało nie wyskoczyło z klatki piersiowej... Hihih tak się bałem jak cholera, bo jednak musiałem w jakiś sposób zrobić dobre wrażenie, a poza tym gadać pierwszy raz z teściową to w ogóle stresująca sprawa:P Hmm no i po 7-minutowej rozmowie, która przebiegła w bardzo miłej atmoswerze dowiedziałęm się w końcu, że Daria może przyjechać!!!:) Już dawno tak się nie cieszyłem... :P Co więcej... Zostałem przez nią oficjalnie zaproszony do metropoli Giżyno City:P Tak więc jest 100% szans, że spędze z Darią cały tydzień i 90% na to, że spędze z nią dwa tygodnie:) Ehh moja mama z panią Ewą się skumplowały, gadały o swoich pierwszych miłościach(tak przekazała ze studia Jadzia)... No i o moim ewentualnym przyjeździe do Giżyna City też gadały... Moja mama powinna się zgodzić:) Hmm tak więc notka dla was jest bardzo mało interesująca, aczkolwiek(przyklej sobie na pralke) nie macie wyboru i musicie ją skomentować:P Hmm tak więc Nowy Rok zaczyna się wspaniale, chociaż wcześniej myślałem, ze tak nie będzie... Ja ide się pocieszyć ze swoim słoneczkiem a wy trzymajcie za mnie kciuki żeby mnie ze szkoły nie wyrzucili...:P Albo za co tam chcecie:)
Pozdrawiam wszystkich bez wyjątku i biegne:)

komentarze [15]





Księga gości

Linki


Paula Dla Linkup

Archiwum
2005
lipiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (3)
październik (1)
listopad (5)
grudzień (8)

2006
styczeń (5)
luty (7)
marzec (6)
kwiecień (7)
maj (3)
czerwiec (4)
lipiec (3)
sierpien (5)
wrzesień (5)
październik (4)
listopad (3)
grudzień (1)

2007
styczeń (2)
luty (1)
marzec (1)
maj (1)

2008
styczeń (1)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (1)
sierpien (1)

2009
maj (1)
październik (1)
listopad (2)









1705