Wróciliśmy bo tęskniliście za nami... >> piątek, 22 lipica 2005 01:07:19
No więc nad morzem było tak:
Około 10 godz w pociągu (super wrażenia naprawdę, zajebista sprawa - polecamy każdemu kto nudzi się w domu), aż tu ni z tąd ni z owąd wyłoniły się Międzyzdrojki kochaniutkie. Wiadomo my od razu na plaże a tam tyyyyllleeeee ludzi (ok. 1000000 sztuk), więc na plaży nie byliśmy ,przynajmniej zaraz po przyjeździe. Byliśmy za to na molo (jakoś się przepchaliśmy) - widoczek całkiem fajny hehehe. Następnie udaliśmy się do parczku przy plaży aby wypocząć troszkę po podróży... Niestety nie dało się ponieważ ,jakieś wstrętne ptaszyska ciągle nad nami latały i skrzeczały przeraźliwie (szału można było dostać), banda młodocianych złoczyńców zasranych jeździła na kosiarkach (takie motorki z silnikiem od kosiary). Byli też tacy co ślimaczyli się na gokardach, i banda innych palantów których już wymieniać nie zamierzamy. Jednym słowem wypocząć nad morzem się nie da!!! Później zgubiliśmy się w lesie - fajnie nie? Ale pomimo kłopotów trafiliśmy na tzw. "view points" - ładny widoczek byłby gdyby go stado drzew nie przysłaniało.
Nastał wieczór i wtedy zaczeły się nasze prawdziwe kłopoty... Po prostu nie mieliśmy gdzie spać - proste, poszliśmy na plażę ale nic z tego nie wyszło. Do godz 2:00 w nocy miała miejsce akcja "kamikadze wróć" polegajaca wbieganiu jak najdalej w morze, ot taka sobie zabawa. Nie wytrzymując jednak zmęczenia postanowiliśmy udać się na spacer po mieście. Co zaowocowało naszym noclegiem na jakimś wzgórzu w centrum miasta. Naprawdę bardzo fajnie się spało - bez namiotu, śpiwór to nam robił za poduszkę! No i pociągi (takie większe i bardziej hałaśliwe tramwaje jakby kto nie kojarzył), obok naszej górki była stacja PkP (troszku głośno było czasem).
Rano (około 5:30) zbudził nas deszcz. Najbliżej była stacja więc tam szybko zawędrowalismy. I tak wśród bezdomnych i meneli i pijaków i narkomanów siedzieliśmy sobie słodko na ławce. Można było usłyszeć naprawdę ciekawe konwersacje (w końcu ktoś na poziomie :P ). Gdy przestało padać udaliśmy się na plaże w celach kurde niemalże turystycznych. Właściwie byliśmy tam o 7:00 i cała plaża była nasza ,co nie przeszkodziło nam w wyborze najgorszego miejsca na plaży czyli zaraz obok kubła, no cuż ma się ten instynkt po mamusi. Sześć godzin później (o 13:00) obudziła nas burza ,bo niby czemu miałoby jej nie być. Przeprowadziliśmy szybką i sprawną ewakuację z powrotem na dworzec PKP. Tam dokonalismy świetnego zakupu a mianowicie biletów powrotnych do domu (31,37 zł)... No i wiadomo 10 godz pełnych wrażeń w puszce toczącej się 10 km/h przez całą Polskę... Fajnie było...
komentarze [3]Nie ma nas przez tydzień (!!!) >> poniedziałek, 18 lipica 2005 00:58:56
Piszemy w tej notce o naszej przygodzie,
jak to zaczęliśmy marzyć o wodzie.
O wodzie głębokiej i wielkiej co nie miara,
jak nie przeczytacie to spotka was kara.
Było bowiem tak to z ową przygodą,
że zatęsknilismy za morską wodą.
Wymysliliśmy sobie plan niesamowity,
niesamowity a jakże znakomity...
Rok temu to było - nie pamiętam dokładnie,
lecz na pewno nie myle się za bardzo przesadnie.
Bylismy w Sobótce na leśnej wędrówce,
gdy nagle pomysł zaswitał w czyjejś główce.
"Pojedźmy w wakacje nad morze po kryjomu,
nie mówiąc oczywiście o tym nikomu"
Na ten pomysł od razu się zgodziliśmy,
przez rok cały cierpliwie na wyjazd czekaliśmy.
I przyszedł wreszcie dzień, od dawna wymarzony,
jutro już nasz plan zostanie spełniony.
O godzinie ósmej dnia jutrzejszego,
wsiądziemy do pociągu zapewne pełnego.
Bedziemy jechali godzin ładnych pare,
pociąg dany ludziom był chyba za kare...
Lecz na miejscu piękne Międzyzdroje zastaniemy,
i przez cały tydzień nimi cieszyć się będziemy.
Rodzice zaś myśleć będą, żeśmy znów w Sobótce,
co było nad morzem opowiemy wkrótce...
komentarze [5]Sam począteczek... >> niedziela, 17 lipica 2005 02:20:02
Cześć wam wszystkim... Krzysio i Grzesio witają was na naszym wręcz zajebistym blogu. Od dnia dzisiejszego do usranej śmierci będziemy zamęczać was naszymi notkami na często beznadziejne tematy ,ale w końcu taki właśnie jest sens istnienia tego bloga (pozatym nikt nas nie lubi i tu nie będzie wchodził)... O a z ciekawszych ciekawostek to musimy powiedzieć ,że na tym blogu Krzysztof będzie oficjalnie umieszczał swoje wiersze (na temat miłości i nie tylko) - Bardzo ,bardzo polecamy... Jak na początek to chyba tyle...
komentarze [5]